Trzy BOX-y. Jedna droga. I historia, która nie potrzebuje dalszego zakończenia.
O tym, jak powstało coSEXtra, dlaczego zamknęłam część swojej historii w trzech pudełkach i co naprawdę można w nich znaleźć.
Przez większość życia myślałam, że gdzieś istnieje odpowiedź.
Jedna. Ta właściwa.
Szukałam jej w książkach, religii, psychologii, filozofii, rozwoju osobistym. W teoriach opisujących człowieka, świat, świadomość i mechanizmy, które rzekomo pozwalają lepiej kierować własnym życiem.
Każda z tych dróg coś pokazywała. Żadna nie była całą mapą.
Pisałam już o tym w artykule „Rzeczywistość okazała się ciekawsza niż wszystkie odpowiedzi".
Dziś chcę opowiedzieć o czymś, co przez lata powstawało obok tych poszukiwań.
O coSEXtra.
O trzech BOX-ach.
I o pewnym fragmencie mojej drogi, który właśnie znalazł swoją ostateczną formę.
Od pytań o życie do pytań o seksualność
Każdy z nas dorasta wśród przekonań, których początkowo nawet nie rozpoznaje jako przekonań.
Tak po prostu jest.
Tak się robi.
Tego nie wypada.
O tym się nie mówi.
Seksualność jest jednym z obszarów, w których szczególnie wyraźnie widać, jak wiele znaczeń potrafimy nadać czemuś tak naturalnemu jak ludzkie ciało i pożądanie.
Przez wieki seks stawał się sprawą moralności, religii, władzy, społecznej kontroli, wstydu i obowiązku.
A przecież pozostaje również doświadczeniem cielesnym.
Przyjemnością. Bliskością. Ciekawością. Pragnieniem.
W mojej drodze pojawił się moment, w którym zaczęłam przyglądać się temu wszystkiemu z innej perspektywy.
Dlaczego kobieta miałaby wstydzić się własnego pożądania?
Dlaczego pewne przedmioty, słowa i pragnienia uznajemy za niewłaściwe?
Kto właściwie ustala granicę między tym, co naturalne, a tym, czego „nie wypada"?
Nie chodziło o zastąpienie jednego zestawu nakazów kolejnym.
Chodziło o możliwość zobaczenia seksualności bez całej otaczającej ją mitologii.
Bez przymusu wstydu. Ale również bez przymusu bycia wyzwoloną, odważną czy otwartą według czyjejś definicji.
Bo swoboda wyboru obejmuje zarówno „chcę", jak i „nie chcę".
Tak powstało coSEXtra
coSEXtra stało się praktycznym wyrazem tej części mojej drogi.
Miejscem, w którym o seksualności można mówić wprost. Gdzie gadżety erotyczne są przedmiotami przeznaczonymi do przyjemności, a kobiece pożądanie nie wymaga usprawiedliwienia.
Przez lata powstawały teksty, rozmowy i pomysły.
A później pojawiły się BOX-y.
Z pozoru zwyczajne zestawy produktów erotycznych, zamknięte w ozdobnych pudełkach.
Ale dla mnie od początku miały jeszcze jedno znaczenie.
Chciałam umieścić w nich fragmenty własnej historii.
Nie gotowe odpowiedzi.
Nie poradnik, jak należy żyć.
Ślady drogi, którą sama przeszłam.
Trzy BOX-y - trzy fragmenty jednej opowieści
Każdy BOX jest osobnym zestawem. Można wybrać ten, którego zawartość najbardziej odpowiada własnym upodobaniom.
Ale razem tworzą również kolekcję o drugim, mniej oczywistym wymiarze.
W każdym pudełku znajduje się autorska ulotka i tekst związany z moją osobistą drogą.
To właśnie tam opowiadam więcej.
Nie publikuję całej tej historii na blogu, ponieważ częścią zamysłu jest jej odkrywanie poprzez otwieranie kolejnych pudełek.
Nie trzeba kupować wszystkich trzech. Nie trzeba czytać ich w określonym porządku, żeby czerpać przyjemność z samych produktów.
Ale dla osób ciekawych historii stojącej za coSEXtra każdy BOX jest kolejnym fragmentem opowieści.
BOX nr 1 początek kolekcji otwiera autorską serię coSEXtra.
To pierwszy zestaw produktów i pierwszy fragment historii, którą postanowiłam opowiedzieć w tej formie.
BOX nr 2 kolejny fragment drogi rozwija kolekcję, oferując własną zawartość oraz kolejny tekst do odkrycia.
Tak jak ludzkie doświadczenia, poszczególne pudełka różnią się od siebie, ale pozostają częściami jednej historii.
BOX nr 3 Ogień Suwerenki - cielesność bez wstydu jest najbardziej bezpośredni w swojej symbolice.
W jego wnętrzu znajdują się:
- realistyczne dildo,
- żel intymny na bazie wody,
- żel wibrujący,
- autorska ulotka i manifest.
Dlaczego właśnie realistyczne dildo?
Ponieważ trudno o przedmiot, który równie jednoznacznie odwołuje się do ludzkiej seksualności.
Jego kształt nawiązuje do anatomii penisa. Do cielesności, pożądania i przyjemności.
Nie próbuje ukrywać tego, czym jest. A przecież właśnie wobec takich przedmiotów wciąż potrafią pojawiać się stare słowa: wstyd, nie wypada, nie wolno. Dla mnie realistyczne dildo jest symbolem czegoś bardzo prostego.
Kobieta ma prawo lubić to, co lubi.
Nie potrzebuje do tego pozwolenia, ideologii ani szczególnego uzasadnienia. Może wybierać przyjemność samodzielnie. Może dzielić ją z partnerem lub partnerką. Może również uznać, że dany gadżet jej nie interesuje.
To wszystko mieści się w swobodzie wyboru.
I właśnie dlatego trzeci BOX nosi nazwę „Ogień Suwerenki".
Dlaczego opowiadam własną historię poprzez produkty?
Bo moja droga nie jest uniwersalnym przepisem. Nie każdy musi przechodzić przez religię, psychologię, filozofię czy rozważania o seksualności, żeby dojść do własnych wniosków. Jedni poznają siebie poprzez relacje. Inni poprzez pracę, rodzicielstwo, twórczość, samotność, podróże albo zwyczajne doświadczenia codzienności.
Drogi się różnią. Ale wiele pytań powraca.
Czy wolno mi chcieć?
Czy muszę spełniać cudze oczekiwania?
Czy moje życie jest wystarczająco dobre?
Czy istnieje odpowiedź, która raz na zawsze zapewni mi spokój?
Właśnie dlatego zdecydowałam się zostawić w BOX-ach fragmenty swojej historii.
Nie po to, żeby ktoś ją powtarzał. Raczej po to, żebyś zobaczyła, że za przedmiotem, marką i produktem stoi również człowiek, który zadawał pytania, zmieniał zdanie, czegoś próbował i stopniowo odkrywał własny sposób patrzenia na świat.
I to jest mój koniec pewnej drogi.
Piszę te słowa z miejsca, które różni się od tego, w którym zaczynałam.
Kiedyś chciałam znaleźć odpowiedź, która wyjaśni wszystko.
Dziś widzę, że żadna pojedyncza odpowiedź nie wyczerpuje rzeczywistości.Nie oznacza to, że przestałam być ciekawa. Nadal obserwuję, pytam, poznaję i doświadczam. Ale nie każda myśl musi prowadzić do kolejnego odkrycia o mnie samej. Nie każde doświadczenie musi stać się lekcją. Nie każde pragnienie musi zamienić się w projekt. Dlatego trzy BOX-y traktuję jako domknięcie pewnego rozdziału, a nie jako zapowiedź następnej wielkiej misji. Powstały z drogi, którą przeszłam. Z moich pytań o seksualność, wolność, przekonania i ludzką potrzebę nadawania wszystkiemu znaczenia. Z pracy, którą wykonałam. Z pomysłów, które postanowiłam zrealizować.
Dziś mogę spojrzeć na nie i powiedzieć: Oto są. Stworzyłam je.
Nie potrzebuję dopisywać do nich obietnicy, że zmienią czyjeś życie. Są produktami. Są prezentami. Są także nośnikami opowieści. Każda z tych rzeczy może być prawdziwa jednocześnie.
A co dalej?
Nie wiem. I tym razem to zwyczajna odpowiedź. To, co dzieje się teraz, nie jest już tym samym poszukiwaniem, z którego wyrosło coSEXtra i jego BOX-y. Jest codziennością. Kolejnymi doświadczeniami. Nowymi pytaniami, które mogą przychodzić i odchodzić. Być może kiedyś ułożą się w następną historię. Dzisiaj jeszcze nią nie są.
A ta opowieść jest już gotowa.
Trzy BOX-y. Trzy fragmenty drogi. Jedna historia, którą można odkrywać po otwarciu pudełek.
Zapraszam Cię do poznania całej kolekcji:
BOX NR 1 Cichy Szept Wolności zobacz w sklepie
BOX NR 2 Głos Ciała Odzyskanie zobacz w sklepie
BOX NR 3 Ogień Suwerenki zobacz w sklepie
Ania z ulicy Kościelnej
Twórczyni coSEXtra